3/02/2019

STREFA TWÓRCZA Z DAWIDEM KWIATKOWSKIM ZIMA 2019





Tak jak napisałam w zeszłym roku w poście <klik> o obozach z Dawidem  "...pewnie jeszcze nie raz wezmę udział..."- tak też się stało. Kolejna zima, kolejne ferie to i kolejny obóz! Stało się to moją małą tradycją, od trzech lat i nie wyobrażam sobie inaczej spędzić tego wolnego czasu.

Dzieje się tak m.in. dzięki niepowtarzalnej atmosferze, jaka zawsze tam panuje. Każdy, czy to obozowicz, czy kadrowicz, czy sprzątaczka, każdy jest uśmiechnięty, pełen energii (mimo częstego niewyspania), pasji i radości. Można powiedzieć, że wzajemnie napędzamy się pozytywną energią. 

Tym razem nie będę opisywać dokładnie całej idei obozów, jak to wygląda i o co chodzi, bo macie wszystko w poście z zeszłego roku (do którego kolejny raz Was odwołuję <klik>).

Na obozy w zimę mogą jeździć dzieci i młodzież w wieku od 12 do 19 lat, jednak najczęściej występuje przedział wiekowy 16-18. Dzięki temu, że jesteśmy rówieśnikami, mamy wiele wspólnych tematów i zainteresowań, więc nie trudno nawiązać znajomości, a nawet przyjaźnie. Dzięki miłej atmosferze, nie ma problemu, by do kogoś podejść, i zagadać. Sama jadąc na swój pierwszy obóz nie znałam zupełnie nikogo, a wróciłam z masą przyjaciół, z którymi  utrzymuję kontakt do dziś, z którymi spędzam koncerty Dawida i kolejne obozy. Gdzie bym teraz nie pojechała, tam widzę znajome twarze. Tworzymy taką "rodzinkę" i to jest super.

Cały obóz trwa tydzień. Każdy dzień od rana do wieczora przepełniony jest blokami różnorodnych zajęć artystycznych, prowadzonych przez ludzi z show biznesu, którzy doskonale wiedzą o czym mówią i znają się na rzeczy. Każdy z pasją dzieli się swoją wiedzą, jak i również ciekawostkami związanymi z pracą z gwiazdami, o których nigdzie nie usłyszycie. W tym roku odbyły się warsztaty dziennikarskie- z Piotrem Grabarczykiem, wokalne- z Bartkiem Caboniem, aktorskie- z Piotrem Balickim oraz taneczne- z Kamilem Kuroczko. Mimo, że warsztaty są obowiązkowe, a nie każdy jest dobry w danej dziedzinie, obozowicze i tak chętnie w nich uczestniczą i próbują nowych rzeczy, dzięki czemu mają okazję, być może, odkryć swoje ukryte talenty.

Skoro mowa już o talentach, podczas obozu organizowane są konkursy: Mam talent oraz Voice of Kwiatonators. Tradycją już jest dla mnie, że biorę w nich udział. Ale nie po to, by wgrać. Nigdy nie zapisałam się tam w tym celu. Nigdy nawet nie sądziłam, że udałoby mi się zająć tam jakiekolwiek miejsce. Lubię po prostu to, że na tych obozach przełamuję swoje bariery i lęki, robię rzeczy, do których nawet nie podejrzewałabym, że jestem zdolna. Fajne jest też to, że nikt nikogo tam nie wyśmiewa, a wręcz przeciwnie- wspiera podczas występu. 
Tym razem postanowiłam podzielić się moją pasją, jaką jest projektowanie ubrań i ich własnoręczne wykonywanie. Zaczęłam się tym interesować, dzięki warsztatom z Justyną Bulińską na obozie w zeszłym roku. Wygrana w konkursie na najlepszą stylizację spośród wszystkich uczestników zmotywowała mnie jeszcze bardziej do działania i wzięcia udziału w Mam talent w tym roku. Podczas odczytywania wyników nadal na nic nie liczyłam, tym bardziej, gdy zostało już tylko pierwsze miejsce. Gdy Dawid spojrzał na mnie i odczytał moje imię i nazwisko, nadal myślałam, że to nieprawda. Właściwie dalej w to nie wierzę. Dawka emocji jaką dostałam tamtego wieczoru była niewyobrażalnie duża. A ilość kochanych i cudownych słów jakie usłyszałam od obozowiczów, kadry, czy ludzi prowadzących warsztaty jest dla mnie niesamowitą motywacją. Sam Dawid skomentował mój występ, mocno uściskał, na drugi dzień gratulował, a rozmowa podczas Kwiato go, znaczy dla mnie naprawdę bardzo dużo.

Będąc już przy temacie Dawida, bo w końcu to przez niego to całe zamieszanie z obozami...
Codziennie wieczorem mieliśmy zajęcia z jego udziałem, np. Q&A, karaoke, tematyczną sesję zdjęciową, dyskotekę pizza party w stylu lat 90-tych, Mam talent, Kwiatonators go, Finał, ale poza tym spędzał z nami każdy dzień. Od niedzieli, aż do piątku. Jadał z nami posiłki, mijał się z nami na korytarzach, odwiedzał podczas warsztatów. Można było odczuć jego bliską obecność, porozmawiać, pożartować, pośmiać się. Byliśmy trochę jak kumple. Cudowne w tych obozach jest to, że możemy nawiązać kontakt, że nie ma między nami barierek, jak na koncertach. Choć oczywiście, zachowana jest granica idol-fan i nikt jej nie przekracza.

Kadra na obozach przechodzi sama siebie. Nieraz mam wrażenie, że nawet bawią się lepiej od nas. Mają wielkie poczucie humoru, dystans i uśmiech od ucha do ucha przez cały czas, a ich spontaniczne akcje świadczą o olbrzymiej wyobraźni. Zawsze pomogą, porozmawiają, pożartują, są cudowni.

W tym roku pierwszy raz przygotowywaliśmy się do wielkiego finału. Trwały zapisy do grup: wokalnej, tanecznej, aktorskiej i dziennikarskiej, w których ćwiczyliśmy nasze występy. Na finał zaprosiliśmy gości, przyjechali też moi rodzice. Cieszę się, że mogli choć przez chwilę zobaczyć i poczuć to, co ja czuję tam przez cały tydzień. Udało im się nawet zrobić fotkę z Dawidem i z nim porozmawiać.

Kolejny raz wróciłam z bagażem nowych doświadczeń, cudownych wspomnień, nawiązanych nowych przyjaźni,  mega szczęśliwa, ale też naprawdę zmęczona. Z ręką na sercu mogę stwierdzić, że wykorzystałam ten czas w 100, a nawet i 200 procentach, czyli dokładnie tak jak miało być. Oprócz tego, że świetnie się bawiłam, również dowiedziałam się i nauczyłam wielu nowych rzeczy. Wygrana Mam talent i tamte emocje dalej są dla mnie niesamowite. Ilość kochanych słów, jakie usłyszałam w przeciągu tamtego tygodnia jest dla mnie wciąż niewyobrażalna. Obóz zakończył się dokładnie pięć tygodni temu, a ja jeszcze nie ochłonęłam i pisząc ten tekst mam łzy w oczach, że już jest po wszystkim. To był zdecydowanie niezapomniany czas. Sam obóz, na tle innych, w których brałam udział był zdecydowanie wyjątkowym i pobił wszystkie wcześniejsze, a wspomnienia pozostaną na zawsze. Dziękuję wszystkim, którzy się do tego przyczynili!















WYNIKI PACY NA ZAJĘCIACH DZIENNIKARSKICH <KLIK>
WĘCEJ ZDJĘĆ <KLIK>

4 comments:

  1. Fajnie, że znalazłaś swój świat i poznajesz nowych ludzi. Ja byłam może na dwóch obozach i teraz trochę żałuję.

    ReplyDelete
  2. O kurcze, ale świetna sprawa :D
    rilseee.blogspot.com

    ReplyDelete
  3. Fajnie, że są takie obozy. Szkoda, że Eminem takich nie organizuje, bo bym pojechała :D :D

    Zapraszam na nowy post, a w nim relacja z wielkiej imprezy jeździeckiej, na której byłam wolontariuszką. Będzie mi bardzo miło jeśli wpadniesz ♥
    Pozdrawiam Mój blog-KLIK

    ReplyDelete
  4. Nie jestem jego fanką ale miło ,że mogłasz spotkać z swoim idolem

    ReplyDelete

Dziękuję za każdy komentarz i obserwację.